sobota, 19 lipca 2014

"Słodki świat Julii" Sarah Addison Allen

Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 320
Rok wydania: 2012

Julia zawsze zostawia szeroko otwarte okna, kiedy piecze ciasta. Słodkim aromatem wypieków stara się zagłuszyć cierpkie wspomnienie nieszczęśliwej miłości i przyciągnąć do domu przyjaciół.
 
Sawyer już od dziecka nie mógł się oprzeć magii tego zapachu. Powiedział o tym Julii tuż przed tym, jak złamał jej serce. Teraz pragnie ją odzyskać. Czy to możliwe, że ciasta, które Julia wciąż piecze, świadczą, że ona nadal pamięta o tym, co ich łączyło? Czy to uczucie da się jeszcze ocalić?

„Słodki świat Julii” (tytuł oryginalny „The Girl Who Chased the Moon” – „Dziewczyna, która ścigała księżyc”), to kolejna powieść, której polski tytuł niewiele ma wspólnego z treścią czy przesłaniem książki, w której co rusz można znaleźć nawiązania do księżyca lub księżycowego światła.

Akcja powieści Sarah Addison Allen rozgrywa się na południu Stanów Zjednoczonych. Historia przedstawiona w książce opowiada o losach dwóch kobiet. Emily jest nastolatką, która straciła niedawno matkę. Dziewczyna ma zamieszkać ze swym dziadkiem, o istnieniu którego nie miała pojęcia. Duży dom w południowym stylu i dziadek olbrzym onieśmielają bohaterkę, do tego okazuje się, że jej matka skrywała przed nią mnóstwo sekretów. Kobieta, którą znała Emily wcale nie przypomina dziewczyny, która kiedyś opuściła miasteczko. Jaką straszliwą rzecz musiała zrobić matka Emily, skoro niechęć do niej przechodzi w spadku na córkę? Jedynymi osobami, które nie są wrogo nastawione do nastolatki są: jej rówieśnik Win oraz najbliższa sąsiadka Julia.

Julia, podobnie jak Emily, nie do końca potrafi odnaleźć się w społeczności Mullaby. Kobieta pragnie jak najszybciej spłacić długi ojca i uciec z miejsca, w którym w młodości spotkało ją wiele przykrości. Julia chce zapomnieć zwłaszcza o mężczyźnie, który w czasach szkolnych złamał jej serce. Czy jej się uda? W miarę rozwoju akcji czytelnik odkrywa kolejne sekrety związane z obiema głównymi bohaterkami oraz  odkrywa niesamowity świat południowoamerykańskiego miasteczka, które wywarło we mnie wrażenie miejsca jakby zawieszonego w czasie.

„Słodki świat Julii” jest powieścią utrzymaną w konwencji realizmu magicznego. Mullaby i jego mieszkańcy przesiąknięcia są magią – tajemnicze światła wędrujące w nocy przez okolicę, niesamowite tapety na ścianach, zapach ciast, który jest w stanie przywołać drugą osobę… Bardzo lubię książki w takich magicznych klimatach. Lubię, kiedy magia wtapia się w powieściowy świat i stanowi jego integralną część. Magia pojawiająca się w „Słodkim świecie Julii” nie jest czymś niezwykłym, pojawia się jakby mimochodem, jest naturalnym elementem wykreowanego uniwersum, jest składnikiem, który dodaje powieści niezwykłego słodko-melancholijnego smaku. 

Sarah Addison Allen zawarła w swojej książce wszystko co lubię. Z wielką przyjemnością przepłynęłam przez fantastyczną fabułę jej utworu.

3 komentarze:

  1. Lubię od czasu do czasu poczytać jakąś książkę w wątkiem realizmu magicznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy poczujesz ochotę przeczytania jakieś powieści z magicznymi wątkami, to polecam pamiętać o Sarze Addison Allen :)

      Usuń