poniedziałek, 27 marca 2017

"Siedem sióstr" Lucinda Riley

Seria: Siedem sióstr (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 544
Rok wydania: 2017

Każda z nich jest inna. Każda urodziła się w innej części świata i ułożyła sobie życie z dala od pozostałych sióstr. Przybrany ojciec – tajemniczy Pa Salt – nadał im imiona mitycznych Plejad.
 
Kiedy sześć młodych kobiet dowiaduje się o jego śmierci, wszystkie, niczym ptaki do gniazda, sfruwają do rodzinnego domu – bajecznego zameczku nad Jeziorem Genewskim – a tam czekają na nie zaszyfrowane wiadomości na temat ich pochodzenia.

Najstarsza z sióstr, idąc za wskazówkami Pa Salta, dociera do Rio de Janeiro, gdzie przystojny brazylijski pisarz pokazuje jej uroki miasta i pomaga odkryć zagmatwaną przeszłość jej rodziny. Osiemdziesiąt lat wcześniej jej prababka Izabela, córka plantatora kawy, na życzenie ojca zaręczyła się z arystokratą, którego nie kochała. Narzeczony był na tyle wspaniałomyślny, że zgodził się na jej wyjazd z przyjaciółką do Paryża. W tętniącym życiem Mieście Światła spragniona przygód dziewczyna spotkała ambitnego młodego rzeźbiarza. I poczuła, że nic już nie będzie takie jak wcześniej.

Czy historia prababki i matki pozwoli Mai odnaleźć drogę do własnego szczęścia?


Powieść „Siedem sióstr” autorstwa Lucindy Riley jest cudowną, wielowątkową historią otwierającą cykl siedmiu książek mających stanowić barwną sagę rodzinną. Choć nie ma w tym utworze magicznych wątków, podczas lektury nie sposób pozbyć się wrażenia, że magia i baśniowość są integralnymi elementami wykreowanej przez pisarkę opowieści.

Utwór zaczyna się rzeczywiście niczym prawdziwa baśń. Umiera tajemniczy milioner, przybrany ojciec szóstki kobiet pochodzących z najróżniejszych zakątków świata, obdarzonych imionami Plejad. Jako pierwsza o śmierci ukochanego taty dowiaduje się najstarsza z przysposobionej szóstki – przebywająca na wakacjach w Londynie Maja. Bohaterka czym prędzej powraca do Atlantis - zameczku położonego na odosobnionym półwyspie Jeziora Genewskiego, gdzie jako jedyna z sióstr mieszkała na stałe z ojcem. Na miejscu czeka ją trudne zadanie poinformowania przybranego rodzeństwa o śmierci Pa Salta.

Od razu da się wyczuć, że śmierć milionera otacza tajemnica. Mężczyzna niedługo przed zawałem odesłał swą najstarszą latorośl z wyspy i pozostawił instrukcje, by jego ciało pochować w odmętach oceanu bez żadnej asysty ze strony przybranych córek. Prawnik Pa Salta ma dla każdej z dziewcząt listy, które mogą zmienić ich życie. W ogrodzie pojawia się strefa armilarna, na obręczach której wyryto imiona siódemki dziewcząt. Każda z sześciu obręczy zawiera indywidualne rady dla sióstr oraz współrzędne miejsc mających związek z początkiem ich życia. Siódma obręcz z wyrytym imieniem ostatniej z plejad (Merope) stanowi zagadkę zarówno dla córek Pa Salta, jak i dla czytelnika. Liczba planowych tomów cyklu „Siedem sióstr” dobitnie wskazuje, że w ostatniej części możemy spodziewać się wyjaśnienia zagadki nieistniejącej/zaginionej/ nie odnalezionej przez Pa Salta siostry.

Powróćmy jednak do Mai, bo to w końcu jej poświęciła Lucinda Riley pierwszy tom serii. Kobieta kierowana wskazówkami pozostawionymi przez ojca trafia do Rio de Janeiro, gdzie odkrywa fascynującą, słodko-gorzką historię swej prababki żyjącej w czasach, kiedy powstawała monumentalna figura Chrystusa Odkupiciela. Teraźniejszość Mai przeplata się z historią życia Izabeli Bonifacio.

„Siedem sióstr” to tajemnicza, nastrojowa powieść, w której wątki romantyczne i obyczajowe elegancko łączą się z wątkami historycznymi. Intrygująca fabuła przesycona tajemnicami wciąga i zachęca do sięgnięcia po kolejny tom opowieści o córkach Pa Salta. Z niecierpliwością będę oczekiwała premiery kolejnych części cyklu, a w międzyczasie sięgnę zapewne po inne tytuły autorstwa Lucindy Riley.

Jeżeli poszukujecie ciekawych i niebanalnych sag rodzinnych, „Siedem sióstr” jest dla Was idealną propozycją.
 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Albatros
 

środa, 22 marca 2017

"Powrót do starego domu" Ilona Gołębiewska [zapowiedź]



Dzisiejszy wpis jest nieco nietypowy, jak na mojego bloga. Nie da się ukryć, że do tej pory nie zdarzyło mi się zamieszczać notatek o zapowiedziach książkowych – no bo po co? Przecież zainteresowany trafi na stronę wydawcy tudzież księgarni. W mediach społecznościowych również można znaleźć multum informacji o ciekawych premierach. Po co mam powielać ogólnie dostępne informacje jeszcze na blogu?

Jak widzicie, idea zamieszczania zapowiedzi na mojej stronie nie była mi do tej pory bliska.

Kiedy zgłosiła się do mnie bardzo sympatyczna Pani z grzecznym i nienachalnym zapytaniem o możliwość zamieszczenia na Zaczarowanych Stronach zapowiedzi, postanowiłam przemyśleć taką możliwość. Ten post jest moją odpowiedzią.

W końcu kto ma promować polskich, nieznanych szerokiemu gronu czytelników, młodych autorów, jeśli nie rodzimi blogerzy? 

 Drodzy Czytelnicy

 Informuję, że 29 marca na półki księgarń trafi bardzo obiecująca powieś Ilony Gołębiewskiej „Powrót do starego domu”:

Materiały  promocyjne wydawcy:



Dom, w którym czas się zatrzymał

Obraz i wspomnienia beztroskiego dzieciństwa to często jedyne piękne chwile, które pozostają w pamięci. To one budują człowieka i tworzą jego historię. W ich stronę kierują się myśli w czasie życiowych zawirowań. Do świata wspomnień o utraconym świecie dzieciństwa pozwala się przenieść „Powrót do starego domu”, powieść Ilony Gołębiewskiej. Premiera książki już 29 marca.

Czasami los jest przewrotny, a widoczne na pierwszy rzut oka szczęście całkowicie złudne. Mogłoby się wydawać, że Alicja Pniewska ma wszystko. Jednak to tylko pozory, za którymi kryje się smutna prawda. W jej życiu brakuje najważniejszego – wsparcia najbliższych osób. Dlatego wciąż żyje wspomnieniami o rodzinnym domu, w którym czuła się bezpieczna i bezgranicznie kochana przez rodziców i dziadków.
Alicja ma 37 lat. Jej małżeństwo właśnie się rozpadło, straciła lukratywną posadę, została bez dachu nad głową. W ciężkich chwilach pomocy udziela jej jedynie Dorota, przyjaciółka z czasów studenckich. Uciekając przed swoim zrujnowanym życiem, Alicja znajduje schronienie w starym rodzinnym domu w malowniczej miejscowości Pniewo. Z radością odkrywa, że jest to idealne miejsce do odzyskania równowagi i że tu właśnie ma szansę znaleźć duchowe ukojenie. Decyduje się na remont starego rodzinnego domu. Postanawia zostawić przeszłość za sobą i rozpocząć całkiem nowy rozdział w życiu. Zaskakujące zdarzenia, niezwykli ludzie i tajemnica sprzed lat wystawią Alicję na ciężką próbę. Ponownie stanie przed koniecznością walki o swoje szczęście.

Pewnej upiornej nocy spotyka Dziada – legendarnego uczestnika wydarzeń, które przed kilkudziesięcioma laty wstrząsnęły Pniewem. Otrzymuje od niego pamiętnik swojego dziadka Jana, który opisuje w nim piekło wojny. Nieoczekiwanie w starej szafie na strychu Alicja znajduje dokument ujawniający przed nią kolejne tajemnice przeszłości. Na idealnym dotąd wizerunku jej rodziny powstaje rysa... Alicja odkrywa pilnie strzeżony rodzinny sekret z przeszłości. Co wydarzyło się w Pniewie, kiedy Alicja była jeszcze dzieckiem? Czy tajemnica z przeszłości przekreśli szansę na szczęśliwe życie, które na nowo zaczęła budować? Tragiczny los małego Michałka całkowicie zmieni podejście Alicji do życia, a miłość upomni się o nią w najmniej spodziewanym momencie. Czy prawda o przeszłości rodziny pozwoli odnaleźć jej szczęście u boku kochanego mężczyzny?

„Powrót do starego domu” to prawdziwa, poruszająca i trzymająca w napięciu do ostatnich stron książka o sile ludzkich pragnień i marzeń. Daje wiarę i nadzieję na to, że nigdy nie jest za późno, by budować swoje życie od nowa. Przenosi do świata dziecięcych wspomnień i miejsca, które w sercu każdego człowieka ma szczególne znaczenie – do rodzinnego domu. Subtelny styl i finezja, z jaką autorka tworzy wielowątkową fabułę powieści, zadowolą najbardziej wymagających czytelników. Ilona Gołębiewska pokazuje, że w dorosłym życiu nie ma nic cenniejszego niż piękne wspomnienia z dzieciństwa. Udowadnia, że prawdziwy dom to ludzie, do których zawsze się powraca. Choćby tylko w pamięci. Dom to rodzina, a rodzina to bagaż wielu emocji i doświadczeń na całe życie. Z tym bagażem człowiek idzie w świat. Może zajść daleko i odnieść wiele sukcesów, jednak zawsze wraca tam, gdzie zaczęła się jego historia.


***
 Brzmi zachęcająco. Prawda?


wtorek, 21 marca 2017

"Noc Kupały" Katarzyna Berenika Miszczuk

Seria: Kwiat paproci (tom 2)
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 416
Rok wydania: 2016
Zazdrość, zdrada i kwiat paproci. Czy młoda szeptucha ocali miłość do Mieszka?

Wiecie, jak to jest. To tylko dawna znajoma, on już nic do niej nie czuje, teraz liczysz się tylko ty, a oni spotkali się zupełnym przypadkiem. Gosia chciałaby w to wierzyć, ale trochę to trudne, gdy ukochany Mieszko ciągle myśli o swojej dawnej żonie Ote. Zwłaszcza gdy ta okazuje się wcale nie tak martwa, jak przypuszczała Gosława. W dodatku Ote bardzo się nie podoba, że młoda szeptucha i Mieszko tak się do siebie zbliżyli. Nim ich uczucie zdąży się porządnie rozwinąć, między kochanków wkradnie się zazdrość.

Niestety, tysiącletnia rywalka to niejedyne zmartwienie Gosi. Zbliża się Noc Kupały, podczas której ma się wypełnić przeznaczenie szeptuchy. I choć Baba Jaga zaopatrzyła swoją podopieczną we wszystkie możliwe amulety i zaklęcia, Gosława ma złe przeczucia. Wprawdzie bogowie może i są gburowaci, ale przecież nie głupi. A przynajmniej tak się im wydaje.


„Noc Kupały” to drugi tom stworzonej przez Katarzynę Berenikę Miszczuk serii słowiańskich powieści fantastycznych „Kwiat paproci”. Miszczuk swą prozą wspaniale udowadnia, że polska fantastyka może być ciekawa i niebanalna – wcale nie trzeba zapatrywać się w zachodnich autorów, nie trzeba osadzać akcji powieści w obcym kraju, czy nadawać postaciom obco brzmiących imion, by stworzyć książkę, której fabuła wciągnie czytelnika niczym ruchome piaski.

Wielkimi krokami zbliża się tytułowa Noc Kupały. Gosia z każdym dniem zbliża się do wypełnienia swego niezbyt optymistycznie zapowiadającego się przeznaczenia. Kolejni bogowie wymuszają na młodej kobiecie przyrzeczenie oddania im potężnego kwiatu paproci. W okolicy biwak rozbijają fanatyczni wyznawcy Bogini Makosz. Na horyzoncie pojawia się krwiożercza strzyga, która odkryje przed bohaterką sekrety związane z jej ukochanym, a także z tajemniczymi umiejętnościami budzącymi się w Gosławie. W fabule „Nocy Kupały” dzieje się bardzo dużo i naprawdę nie ma czasu na nudę podczas lektury.

Sięgając po drugi tom „Kwiatu paproci”, poszukiwałam lekkiej i zabawnej lektury. „Noc Kupały” w pełni zaspokoiła moją potrzebę, dostarczając mi solidnej porcji rozrywki.
 

sobota, 11 marca 2017

"Nie jesteśmy gotowi" Meg Little Reilly

Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2017

Wielka Burza, która nieodwołalnie zmieniła wszystko!

Przeprowadzka z Brooklynu do domu w malowniczej górskiej scenerii Vermontu miała być dla Asha i Pii początkiem nowego życia. Małe miasteczko, piękna przyroda, święty spokój, czyli spełnienie marzeń po latach. Jednak już po trzech miesiącach na horyzoncie, dosłownie i w przenośni, pojawiają się ciemne chmury. Meteorolodzy zapowiadają burze i huragany na niespotykaną skalę. Strach przed kataklizmem ujawnia głębokie podziały w na pozór zgodnej lokalnej społeczności. Poważny kryzys dotyka również małżeństwa Asha i Pii. Poczucie zagrożenia, zamiast łączyć, pogłębia przepaść, z której do tej pory nie zdawali sobie sprawy. 


Powieść „Nie jesteśmy gotowi” autorstwa Meg Little Reilly jest utworem, który mocno mnie zaskoczył. Zamiast oczekiwanej powieści obyczajowej otrzymałam niezwykłą, przesyconą proekologicznymi wątkami książkę utrzymaną w konwencji katastroficznej – nie tego się spodziewałam decydując się na lekturę, jednak daleka jestem od narzekań.

Ash i Pia to na pierwszy rzut oka zgrane małżeństwo, które przed trzema miesiącami porzuciło szaleńcze życie w Nowym Jorku na rzecz spokojnej, bliskiej naturze egzystencji w niewielkim Isole. Młodzi ludzie marzą o powrocie do korzeni, pragną zerwać z konsumpcyjnym modelem życia i wyścigiem szczurów. Zakup domu położonego na obrzeżach prowincjonalnego miasteczka ma stanowić ukoronowanie ich pragnień, ma scalić nie do końca idealny związek. Piękne plany niszczy jednak zapowiedź niemal apokaliptycznego kataklizmu nieubłaganie nadciągającego w stronę Isole. Kolejne doniesienia meteorologiczne sieją coraz większy popłoch wśród społeczności miasta, burząc spokój ducha. Niepokój narasta z każdą wysłuchaną prognozą pogody. Czy mieszkańcy Isole oraz Ash i Pia sprzymierzą się w obliczu nadchodzącego huraganu, czy zwyciężą zgoła inne odruchy? Jedno jest pewne, po przejściu Wielkiej Burzy nikt i nic nie pozostanie takie samo.

„Nie jesteśmy gotowi” to powieść, która porusza niezwykle aktualną tematykę. Złożony utwór ukazuje zgubne konsekwencje wpływu człowieka na klimat -  porusza problematykę postępującego efektu cieplarnianego i związanymi z tym zjawiskiem zmianami zachodzącymi na kuli ziemskiej. Nawiedzająca Stany Zjednoczone w powieści Wielka Burza stanowi kulminację narastających anomalii pogodowych.

Ważnym motywem powieści jest wątek psychologiczny. Głównymi bohaterami są Ash i Pia, pisarka skupia się na opisie zachowań i emocji pary, ale nie zaniedbuje kreacji innych postaci. Meg Little Reilly ukazuje na kartach powieści niezwykły wachlarz zachowań i emocji ludzi, którym przyszło zmierzyć się z ekstremalnym, nie dającym się uniknąć niebezpieczeństwem. W sytuacji kryzysowej każdy reaguje inaczej, każdy w innym miejscu szuka pocieszenia. Niektórych nadejście Wielkiej Burzy napędza do działania i motywuje, u innych budzi strach, wpędza w bezsilność lub obsesję. Autorka doskonale oddaje różnorodność ludzkich charakterów i zachowań.

Polecam powieść „Nie jesteśmy gotowi” wszystkim czytelnikom poszukującym niebanalnych powieści poruszających współczesną problematykę. To dobrze napisany utwór, który zmusza czytelników do zastanowienia się dokąd zmierza przyszłość znanego nam świata. 



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Harper Collins Polska
 

niedziela, 5 marca 2017

"Za zamkniętymi drzwiami" B.A. Paris

Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 304
Rok wydania: 2017

Perfekcyjna para? Doskonałe małżeństwo? Czy idealne kłamstwo?

Wszyscy znamy takie pary jak Jack i Grace: on jest przystojny i bogaty, ona czarująca i elegancka. Chciałoby się poznać Grace nieco lepiej, ale to niełatwe, bo Jack i Grace są nierozłączni. Niektórzy nazwaliby to prawdziwą miłością. 
Wyobraź sobie uroczystą kolację w ich idealnym domu, miłą konwersację, kolejne kieliszki dobrego wina. Oboje wydają się w swoim żywiole. Przyjaciele Grace chcieliby zrewanżować się lunchem w przyszłym tygodniu. Ona chętnie przyjęłaby zaproszenie, ale wie, że nigdy z nimi nie wyjdzie. Ktoś mógłby spytać, dlaczego Grace nigdy nie odbiera telefonów, nie wychodzi z domu, a nawet nie pracuje. I jak to możliwe, że gotując tak wymyślne potrawy, w ogóle nie tyje? I dlaczego w oknach sypialni są kraty? Doskonałe małżeństwo czy perfekcyjne kłamstwo?

Jack i Grace to para idealna. On jest szarmanckim, wrażliwym prawnikiem broniącym maltretowanych kobiet. Ona to znakomita pani domu, która dla męża i domu poświęciła karierę zawodową. Niemal bajkowy związek bohaterów w postronnych obserwatorach wzbudza podziw lub zazdrość. Każdy chciałby wieść tak wspaniałe życie. Każdy marzy o tak intensywnym i doskonałym uczuciu. Czy ktoś zdecydowałby się jednak na zamianę ról, gdyby znał mroczny sekret państwa Angel, prawdziwy czynnik cementujący ich perfekcyjny związek?

B.A. Paris  zadebiutowała z przytupem. „Za zamkniętymi drzwiami”  to trzymający w napięciu thriller psychologiczny, od którego ciężko się oderwać, choć opis i autorka zdradzają wiele. Czytelnik bardzo szybko odkrywa, co jest głównym motywem powieści, co nie odbiera jednak tytułowi siły oddziaływania na wyobraźnię i emocje. To wątek psychologiczny, a nie sensacyjny odgrywa w tej książce zasadniczą rolę.

Nielinearna, pierwszoosobowa narracja przerzuca nas pomiędzy teraźniejszością i przeszłością, pozwalając nam poznać historię bohaterki i jej z pozoru perfekcyjnego małżeństwa. Błyskawicznie odkrywamy dwulicowość męża Grace, stajemy się obserwatorami wyrafinowanej i okrutnej gry, którą ten zręczny manipulator prowadzi z żoną. Wspólnie z bohaterką odmierzamy czas do zbliżającej się katastrofy, nie tracąc nadziei, że kobieta znajdzie sposób, by przechytrzyć Jacka i zapobiec realizacji jego diabolicznego planu. Z napięciem śledzimy kolejne próby wyrwania się Grace spod kurateli przebiegłego, wyprzedzającego ją o krok męża.

Lektura książki B.A. Paris dostarczyła mi mnóstwa  mocnych wrażeń. „Za zamkniętymi drzwiami” to emocjonująca powieść, którą polecam wszystkim miłośnikom thrillerów psychologicznych. Nie mogłam się oderwać, dopóki nie dotarłam do ostatniej strony.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Albatros