sobota, 17 grudnia 2011

"Czerwień rubinu" Kerstin Gier - audiobook

Cykl: Trylogia czasu (tom 1)
Wydawca: Egmont
Łączny czas nagrania: 8 godzin 18 minut
Lektor: Małgorzata Lewińska


Pierwszy tom Trylogii czasu - w mistrzowskim wykonaniu Małgorzaty Lewińskiej. Podróże w czasie, tajemnicze bractwo, niebezpieczeństwa, miłość... ten audiobook  trudno będzie wyłączyć.



„Czerwień rubinu” to pierwszy tom „Trylogii czasu” napisanej przez Kerstin Gier. Rozliczne recenzje tej powieści zapowiadały mi lekturę oryginalnej, pełnej napięcia, nieprzewidywalnej historii młodej podróżniczki w czasie. Książka miała zachwycić mnie  barwnymi i ciekawymi opisami przeszłości, zauroczyć i zaczarować. Czy jednak tak się stało? Dzięki portalowi nakapanie.pl nie tylko zyskałam okazję do spotkania z tą „wspaniałą” lekturą, ale i otrzymałam możliwość przesłuchania pierwszego w mym życiu audioobooka.

 Powieść pani Gier należy do gatunku paranormal romance i  porusza mało wyeksploatowany (w tym gatunku literackim) wątek podróży w czasie. Wbrew powszechnym opiniom tematyka wędrówek w czasie jest dość popularna i pojawia się w rozlicznych książkach i  filmach. Na tle innych paranormali „Czerwień rubinu” wprowadza pewne urozmaicenie, ale książce daleko do miana oryginalnej. Pisarka wykorzystuje utarty już schemat: młoda, przeciętna, z pozoru normalna dziewczyna zyskuje nagle niesamowite umiejętności (możliwość podróży w czasie), z którymi musi się zmierzyć. Obok bohaterki bardzo szybko pojawia się przystojny, arogancki chłopak. Młodzi ludzie początkowo sobie niechętni szybko nawiązują nić porozumienia, a z czasem zaczynają odczuwać do siebie coś więcej.  

Pomimo schematycznej i przewidywalnej fabuły „Czerwień rubinu” ma w sobie coś, co sprawia, że książka wciąga czytelnika, który jest ciekaw dalszych losów jej bohaterów. Nie jest to jakaś wybitna powieść wybijająca się wśród innych paranormali, jak można wywnioskować z rozlicznych nieco na wyrost pisanych „laurek”. Powieść Kerstin Gier jest niewątpliwie interesująca, jednak w kategoriach dobrego czytadła, a nie „nowego objawienia” literatury spod znaku paranormal romance.

Jak wspomniałam wcześniej „Czerwień rubinu” to pierwsza książka, którą miałam okazję poznać w wersji audio. Wysłuchanie tej powieści dostarczyło mi całkiem nowych, pozytywnych wrażeń.  Już od bardzo dawna byłam ciekawa jak w praktyce wygląda odsłuchiwanie takiego audiobooka. Jako wzrokowiec obawiałam się jednak, że odbiór powieści przy pomocy zmysłu słuchu okaże się dla mnie niezbyt komfortowy. Wbrew oczekiwaniom nie  miałam żadnego problemu ze wsłuchiwaniem się w nagranie, nie pojawił się też żaden problem ze spadkiem koncentracji. Niespodziewanie dla  siebie samej byłam niezwykle skupiona na tekście czytanym przez Małgorzatę Lewińską. Aktorka, która jest mi znana głównie jako odtwórczyni roli Patrycji Cwał-Wiśniewskiej z serialu „Sąsiedzi” doskonale sobie poradziła jako lektorka. Mój wielki podziw zyskał sposób w jaki pani Małgorzata interpretowała postać ciotecznej babki głównej bohaterki oraz postać madame Rossini - dla mnie prawdziwy majstersztyk.

Jedynym minusem jaki dostrzegam w książce wydanej w formie audiobooka jest ilość czasu jaki trzeba poświęcić na jego odsłuchanie. Nagranie „Czerwieni rubinu” trwa 8 godzin i 18 minut, odbiorca musi dostosować się do tępa narzuconego przez lektorkę. W niektórych momentach siedziałam jak na szpilkach chcąc pójść dalej, przyspieszyć by szybciej dowiedzieć się co spotkało bohaterów.

Odsłuchanie „Czerwieni rubinu” było dla mnie  niezwykle ciekawym doświadczeniem i przekonało mnie(zagorzałą miłośniczkę wersji papierowej książek), że audiobooki też posiadają swój urok. Sama powieść, choć w mojej opinii schematyczna, pozostawiła we mnie ogromną ochotę na więcej i jeżeli tylko będę miała okazję sięgnę po drugi tom „Trylogii czasu” – „Błękit szafiru”.


Recenzja pierwotnie opublikowana   na portalu:

2 komentarze:

  1. Mam tę książkę w wersji papierowej i niedługo zamierzam ją przeczytać.
    Recenzja bardzo ciekawa i zachęcająca.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja marzę o tych książkach ;)

    OdpowiedzUsuń