niedziela, 23 kwietnia 2023

"Puste jest piekło" Elly Griffiths

Seria: Harbinder Kaur (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 416
Rok wydania: 2023

Gatunek: kryminał

Motywy: szkoła, literatura, tajemnica, gotycki klimat, reprezentacja LGBT+ (śledcza detektyw), 


„Puste jest piekło” autorstwa Elly Griffiths to niezwykle klimatyczny kryminał utrzymany w stylu mrocznej powieści akademickiej, w której czytelnik odnajdzie tajemnicę i atmosferę rodem z gotyckich utworów grozy.

Historia przedstawiona w książce krąży wokół tajemniczego i brutalnego zabójstwa nauczycielki języka angielskiego Elli Elphick. Niespodziewane śmierć kobiety wstrząsa społecznością szkoły Talgarth, w której pracuje również Clare Cassidy – najlepsza przyjaciółka zamordowanej i zarazem główna bohaterka powieści, która staje się centralną postacią w prowadzonym przez policję śledztwie.

Narracja w powieści prowadzona jest z trzech punktów widzenia. Czytelnik śledzi losy Clare (nauczycielki angielskiego zafascynowanej prozą R.M. Hollanda, a w szczególności jego opowiadaniem „Nieznajomy”), Georgie (piętnastoletniej córki Clare) oraz śledczej detektyw Harbinder Kaur, która jest odpowiedzialna za prowadzenie dochodzenia. W powieści pisarka wplotła również fragmenty wspomnianej noweli, która pełni w fabule kluczową rolę – wokół „Nieznajomego” i postaci jej autora został zbudowany główny wątek książki.

Elly Griffiths stworzyła interesujący kryminał, którego głównym atutem jest według mnie obecna w opowieści gotycka atmosfera, którą autorka sukcesywnie buduje już od pierwszych stron swojej powieści. Tajemnicza zbrodnia mająca związek z literaturą, dziwne wydarzenia skupiające się wokół postaci Clare, szkoła mieszcząca się w wiktoriańskim domu Hollanda, w której nadal znajduje się gabinet pisarza, a po korytarzach przechadza się duch jego żony – to tylko niektóre elementy fabuły, które budowały niezwykły, pełen niedopowiedzeń i mrocznych tajemnic klimat tej opowieści.

„Puste jest piekło” to powieść, po którą sięgnęłam nie czytając wcześniej jej opisu, do lektury zachęcił mnie krótki filmik promocyjny przygotowany przez wydawnictwo, więc lektura w całości była dla mnie przyjemnym zaskoczeniem. Uwielbiam klimat gotyckich powieści grozy, a w tym tytule pisarce cudownie udało się oddać charakterystyczną dla tego typu literatury atmosferę wywołującą w czytelniku dreszczyk niepokoju i poczucie nieuchronnie zbliżającej się katastrofy. Bardzo podobał mi się sposób poprowadzenia wątku kryminalnego, a także obecny w powieści wątek akademicki.

Świetnie bawiłam się przy lekturze tej powieści. Jeśli jesteście fanami klasycznych kryminałów i gotyckiego klimatu, to uważam, że powinniście zwrócić uwagę na ten tytuł. Myślę także, że „Puste jest piekło” może szczególnie przypaść do gustu fanom prozy Kate Morton, Daphne du Maurier czy Stuarta Turtona.

 

Współpraca barterowa z wydawnictwem Albatros

 


wtorek, 28 marca 2023

"Córka z Włoch" Soraya Lane

Seria: Utracone córki (tom 1_
Wydawnictwo Albatros
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2023

Gatunek: romans

Motywy: tajemnice rodzinne, adopcja, tragiczna miłość, balet, praca w winnicy, Włochy 


„Córka z Włoch” autorstwa Sorai Lane to pierwszy tom serii „Utracone córki”. Powieść jest lekkim romansem w stylu harlequina, który fabularnie mocno przypominał mi serię „Siedem sióstr” Lucindy Riley. Powieści Sorai Lane oparte są bardzo podobnym pomyśle, co książki Riley – grupa sześciu kobiet zostaje zaproszona do kancelarii prawnej, gdzie zostają im wręczone odkryte pod podłogą starego domu dla samotnych matek pudełka z tajemniczymi przedmiotami mającymi pomóc im odkryć swoje korzenie. W kancelarii zostaje jeszcze siódme pudełko, po które nikt się nie zgłasza (w powieści pojawia się więc wątek tajemniczej, siódmej spadkobierczyni /spadkobiercy – u Riley mieliśmy natomiast siódmą, zaginioną siostrę). Choć powieści Sorai i Riley różnią się szczegółami, to główne wątki obu serii są do siebie tak bardzo podobne, że w trakcie lektury nie mogłam powstrzymać się przed porównywaniem obu autorek.

Pierwszy tom „Utraconych córek” to opowieść o Lily i jej prababce Estee. Młoda winiarka, która dziwnym przypadkiem otrzymała swoje pudełko tuż przed wyjazdem do Włoch, wyrusza do pracy w winiarni, by poznać sekrety produkcji wybornego trunku oraz by odkryć pochodzenie zmarłej babci – to właśnie do Włoch prowadzą bohaterkę przedmioty ukryte w pudełku. Przyznam, że nie jestem fanką aż takich niezwykłych zbiegów okoliczności.

Akcja powieści, podobnie jak w utworach Lucindy Riley, rozgrywa się na dwóch planach czasowych. Czytelnik śledzi  współczesne losy Lily i jej przystojnego pomocnika -  syna właściciela winnicy, w której bohaterka pracuje. Wątek rozgrywający się w przeszłości skupia się na historii Estee, ciężko pracującej na swój sukces baletnicy.  W wypadku obu wątków pisarka nacisk położyła na romans, po macoszemu traktując tło społeczno-historyczne, co niezbyt przysłużyło się opowieści.

„Córka z Włoch” to przyjemny w odbiorze, ale według mnie niesamowicie prosty romans, któremu daleko do rewelacyjnej prozy Lucindy Riley. Brakowało mi w historii Lily i Estee głębi, bohaterki były nijakie i nawet sceny, które z pozoru miały mieć wydźwięk dramatyczny, nie wywołały we mnie głębszych emocji. Pierwszy tom „Utraconych córek” dla mnie jest powieścią przeciętną, co nie jest równoznaczne z tym, że powieść jest zła. Myślę, że fani romansów mogą być ty tytułem wręcz oczarowani. W mój gust „Córka z Włoch” nie do końca jednak trafiła.

niedziela, 19 marca 2023

"A Dead and Stormy Night" Steffanie Holmes

Seria: Nevermore Bookshop Mysteries (tom 1)
Wydawca: Bacchanalia House
Liczba stron: 302
Rok wydania: 2019

Gatunek: małomiasteczkowe fantasy

Motywy: praca w antykwariacie, tajemnice, magia, morderstwo, odwrócony harem, choroba

 

„A Dead and Stormy Night” autorstwa Steffanie Holmes to niezwykle przyjemne w odbiorze małomiasteczkowe fantasy z solidną szczyptą pikanterii.

Życie Miny Wilde przewraca się do góry nogami, kiedy okazuje się, że cierpi ona na chorobę, która z czasem odbierze jej wzrok. Zmuszona porzucić wymarzoną pracę w Nowym Jorku bohaterka wraca do rodzinnego miasteczka w Anglii, wprowadza się z powrotem do swojej ekscentrycznej matki i znajduje pracę w niezwykłym antykwariacie Nevermore, gdzie poznaje swojego gburowatego szefa Heatcliffa, jego pewnego siebie współlokatora  Moriarty’ego i nienawidzącego poezji kruka Quotha, który pełni rolę sklepowej maskotki.

Poszukująca spokoju i miejsca, w którym mogłaby pogodzić się z ciążącym nad nią wyrokiem Mina, nie przypuszcza, że praca w Nevermore wprowadzi w jej życie zamęt i magię. Jak się bowiem okazuje, antykwariat skrywa w sobie tajemniczą moc i z jakichś nikomu nieznanych powodów zaczyna odkrywać przed bohaterką swoje sekrety. Jednak to nie wszystko, co wytrąca jej życie z bezpiecznych torów…

Pewnej deszczowej nocy ktoś zabija w księgarni byłą, najlepszą przyjaciółkę Miny, a ona staje się główną podejrzaną. Bohaterka z pomocą swoich nowych przyjaciół spróbuje rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa, nim sama trafi za kratki.

„A Dead and Stormy Night” to wciągająca powieść, która  jest pierwszym tomem liczącej obecnie dziewięć tytułów serii fantastyczno-detektywistycznej  „Nevermore Bookshop Mysteries”, która pod względem gatunkowym przypominała mi serię książek o Sookie Stackhhouse autorstwa Charlaine Hariris – obie serie są lekkimi kryminałami fantasy z wplecionymi wątkami erotycznymi .

Historia Miny jest lekka w odbiorze i szybko się ją czyta. Steffanie Holmes wykreowała nietuzinkowych bohaterów, którzy nieprzypadkowo noszą imiona postaci literackich, a ogromnej pikanterii dodaje temu tytułowi fakt, że pojawia się w niej motyw odwróconego haremu. Ogromnym plusem tej książki jest także obecny w niej humor. Za najsłabszy element fabuły uważam zagadkę kryminalną, której rozwiązanie dla mnie okazało się oczywiste, choć samo śledztwo obfitowało w kilka interesujących (nie z kryminalnego punktu widzenia), rozbudzających emocje scen.

Steffanie Holmes stworzyła interesującą, przepełnioną magią i tajemnicą opowieść, która rozgrywa się w ciekawej lokalizacji. Antykwariat Nevermore to miejsce, do którego zdecydowanie mam ochotę wrócić, by poznać jego sekrety i ponownie spotkać zamieszkujące go postacie oraz Minę.

 
 

środa, 8 marca 2023

"Ptaki i inne opowiadania" Daphne du Maurier

Wydawnictwo Albatros
Liczba stron: 304
Rok wydania: 2023

Gatunek: nowela

Motywy: niebezpieczne ptaki, zbrodnia, groza, tajemnica



 

„Ptaki i inne opowiadania” to zbiór sześciu podszytych grozą utworów autorstwa Daphne du Maurier. W skład książki wchodzą tytułowe „Ptaki”, które rozgłos zyskały dzięki ekranizacji Alfreda Hitchcocka, „Monte Verita”, „Jabłonka”, „Prowincjonalny fotograf”, „Pocałuj mnie jeszcze raz” oraz „Stary”.  

Zaskakujące, tajemnicze, przepełnione suspensem i mrokiem, który subtelnie wkrada się do fabuły – takie są nowele opublikowane w tym zbiorze. Z pozoru to proste historie, obrazki z codziennego życia bohaterów z różnych warstw społecznych, w których normalność wkradają się z czasem strachy rodem z koszmarów.

Przepełnione grozą „Ptaki”, zawierające w sobie elementy kryminału „Prowincjonalny fotograf” oraz „Pocałuj mnie jeszcze raz” to moi zdecydowani ulubieńcy tej antologii. Pisarka w tytułowy opowiadaniu ukazała prawdziwą wirtuozerię w budowania napięcia. „Prowincjonalny fotograf” oraz „Pocałuj mnie jeszcze raz” to zaskakujące utwory z wybornymi wątkami kryminalnymi, które aż chciałoby się czytać dalej. „Jabłonka” mimo niewielkiej objętości jest opowiadaniem nasyconym symboliką, z pozoru to prosta historia obyczajowa o niezbyt szczęśliwym małżeństwie, w której z czasem pojawia się fantastyczny twist. Opowiadanie zdecydowanie składania do refleksji, a uważny czytelnik bez trudu odnajdzie w tej historii psychologiczną głębię. „Monte Verita” to z kolei fascynujące opowiadanie o grozie skrywającej się wśród górskich szczytów, w którym również znalazło się miejsce na szczyptę fantastyki. „Stary”, historia zamykająca zbiór, dla mnie okazała się najbardziej zaskakująca – pisarka mistrzowsko poprowadziła narrację w taki sposób, by czytelnik nie miał nawet szansy odkrycia drzemiącej w nowelce tajemnicy.

Daphe du Maurier w „Ptakach” dała prawdziwy popis swojego pisarskiego kunsztu. Angielka doskonale odnalazła się w krótkiej formie literackiej, tworząc niezwykle klimatyczne, przesycone poczuciem narastającego zagrożenia nowele, o których czytelnik myśli jeszcze długo po zakończeniu lektury, wyobrażając sobie, jak mogłyby potoczyć się dalsze losy wykreowanych przez autorkę bohaterów.

 

Współpraca barterowa z wydawnictwem Albatros

 

sobota, 25 lutego 2023

"Belladonna" Adalyn Grace

Wydawnictwo: Hodder and Stoughton
Liczba stron: 408
Rok wydania: 2022

Gatunek: fantastyka, powieść gotycka

Motywy: śmierć, morderstwo, trucizna, duchy, zagadka kryminalna, romans, bohaterka z niesamowitymi mocami,

 
 
 
„Belladonna” autorstwa Adalyn Grace to mroczna powieść gotycka, w której rozsmakują się miłośnicy historii o zbrodni, duchach i wątkach nie z tego świata. To historia o skrytobójstwie, dziewczynie, która chce znaleźć zbrodniarza i jej przerażającym pomocniku.

Dziewiętnastoletnia Signa Farrow pragnie tego samego, co każda młoda dama –zadebiutować w towarzystwie, znaleźć męża, prowadzić swój dom i otaczać się wianuszkiem przyjaciół. Na drodze do realizacji jej celów stoi jednak Śmierć i to dosłownie. Mroczny kosiarz towarzyszy Signie od niemowlęctwa, od momentu, w którym jako słodki bobas nie uległa jego śmiertelnemu dotykowi, kiedy ofiarą trucizny padła ona, jej matka i goście organizowanego przez nią przyjęcia. Od tego feralnego wieczoru dziewczyna działa na Śmierć niczym ogień na ćmę. Istota skrywająca się w cieniach świata nie potrafi oprzeć się przyciąganiu Signy zbyt długo, a kiedy znajduje się w jej pobliżu, wokół bohaterki pojawiają się kolejne trupy, co okazuje się fatalne dla reputacji osieroconej damy, o której zaczynają krążyć plotki, że jest przeklęta i przynosi nieszczęście wszystkim wokół niej.

Kiedy dochodzi do kolejnej tragedii, a ciotka opiekująca się Signą żegna się z życiem za sprawą nieszczęśliwego wypadku spowodowanego przez obecność Śmierci, młoda kobieta w asyście stajennego Sylasa udaje się do domu swego ostatniego, żyjącego krewnego z postanowieniem, że tym razem zrobi wszystko, by jej mroczny prześladowca nie zabrał ze sobą żadnego mieszkańca Thorn Grove. Niestety bohaterka ma pecha, bo Śmierć raźno dotrzymuje jej kroku. W rezydencji wuja doszło do zbrodni, a zabójca już obrał sobie kolejny cel. Signa z pomocą Sylasa próbuje rozwikłać zagadkę morderstwa, jednak pomoc stajennego okazuje się niewystarczająca. By powstrzymać zabójcę, młoda kobieta będzie musiała sprzymierzyć się z istotą, której szczerze nienawidzi. Czy sojusz ze Śmiercią okaże się jednak dobrym pomysłem?

„Belladonna” to według mnie rewelacyjna powieść gotycka z intrygującą fabułą i świetnymi bohaterami. Książka stanowi wyśmienitą mieszankę gatunkową powieści romantycznej nieco w stylu Jane Austen (chodzi mi tutaj głównie o kreację świata przedstawionego i obowiązujące normy społeczne), klimatycznej powieści grozy rozgrywającej się w nawiedzanej przez duchy rezydencji i przepełnionej sekretami powieści kryminalnej. Wybornie czytało mi się tę historię. Lektura „Belladonny” dostarczyła mi dreszczyku ekscytacji, nie zabrakło w tej książce scen pełnych napięcia, przyspieszających bicie serca i wywołujących motyle w brzuchu. Co tu dużo mówić, Adalyn Grace zaczarowała mnie swoja oryginalną historią, totalnie zakochałam się w tej opowieści i jej niezwykłych bohaterach. Z niecierpliwością będę wyczekiwała kontynuacji!

wtorek, 21 lutego 2023

"Alicja po drugiej stronie przyjemności" Anna Langner (powieść 18+)

Wydawnictwo: Niegrzeczne książki
Liczba stron: 424
Rok wydania: 2023

Gatunek: mroczny erotyk

Motywy: wymuszona bliskość, od nienawiści do miłości, manipulowanie, oszustwo, kontrowersyjne wątki erotyczne, mroczne sekrety, subtelne nawiązania do "Alicji w Krainie Czarów"


„Alicja po drugiej stronie przyjemności” autorstwa Anny Langer to mroczna powieść erotyczna, w której czytelnik może znaleźć luźne nawiązania do „Alicji w Krainie Czarów” – głównie cytaty z książki Lewisa Carrolla oraz ekranizacji Tima Burtona a także kilka nawiązań fabularnych. Nie jest tajemnicą, że uwielbiam książki inspirowane niezwykłą historią dziewczynki, która wpadła przez króliczą norę do szalonego świata pozbawionego logiki, więc najnowsza publikacja Anny Langner stała się dla mnie lekturą obowiązkową.

Historia skupia się na postaci Alicji, młodej i aroganckiej buntowniczki, która zrezygnowała z wygodnego życia w domu bogatych, ale coraz bardziej obojętnych rodziców i została złodziejką. Ala szczególnie upodobała sobie okradanie zamożnych ludzi, którymi gardzi, jednak pewnego dnia jej ręka trafia do niewłaściwej kieszeni…

Pan D. to młody biznesmen, który łapie Alicję na gorącym uczynku, jednak zamiast zadzwonić na policję, proponuje kobiecie ofertę nie do odrzucenia. Mężczyzna chce ją zatrudnić w swojej prężnie działającej firmie. Nieświadoma niczego bohaterka zostaje wciągnięta do pokręconego, przepełnionego mrocznymi sekretami oraz namiętnością świata zaborczego pana D., który zawsze dostaje to, czego pragnie, a w tym wypadku wydaje się, że pragnie właśnie pyskatej złodziejki.

„Alicja po drugiej stronie przyjemności” to całkiem niezły erotyk. Pisarka niewątpliwie miała ciekawy pomysł na fabułę, kilkakrotnie udało się jej mnie zaskoczyć, bardzo podobały mi się obecne w powieści nawiązania do „Alicji w Krainie Czarów” oraz motyw tajemniczego, zakazanego ogrodu, który skrywał jedną z mrocznych tajemnic Pana D. Uważam, że pisarka ciekawie przedstawiła pełną napięcia relację Alicji i jej tajemniczego patrona, choć niestety bohaterce zdarzało się mnie irytować w pewnych momentach swoim nielogicznym zachowaniem.

Najnowsza powieść Anny Langner to mocny, chwilami surrealistyczny erotyk, w którym pojawiają się dość kontrowersyjne wątki związane z zakazanymi relacjami pomiędzy bohaterami (i to nie tylko pomiędzy głównymi postaciami), więc to zdecydowanie nie jest powieść dla każdego. Ja czytałam tę powieść z dużym zaciekawieniem, spodobało mi się nieoczywiste zakończenie. Choć były w tej książce wątki i sceny, które wywoływały u mnie przewracanie oczami, to w ogólnym rozrachunku przyznaję, że lektura dostarczyła mi przyjemności.