Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Muchamore. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Muchamore. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 sierpnia 2013

"Anioł stróż" Robert Muchamore

Cykl: CHERUB (tom 14)
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 320
Rok wydania: 2013

Ethan Aramow może liczyć na Ryana Braskera, który już nieraz wyciągał go z tarapatów. Uważa go nawet za swojego anioła stróża. Nie wie jednak, że przyjaciel jest tak naprawdę młodym agentem CHERUBA. Rodzina Aramowów zarządza imperium przestępczym obracającym milionami dolarów. Zadaniem Ryana jest zniszczenie tej organizacji. Czy uda mu się wypełnić misję, nie rujnując jednocześnie życia Ethanowi?


„Anioł stróż” to już czternasty tom bardzo lubianej przez mnie serii opowiadającej o niesamowitych przygodach nastoletnich tajnych agentów. W powieści kontynuowane są wątki, które pojawiły się w „Republice”. Agenci CHERUBA po raz kolejny podejmą walkę z klanem Aramowów, przy czym akcja tego tomu - podobnie jak było to w „Republice” – nie będzie skupiała się na poczynaniach młodych agentów tajnych służb, a na losach nie związanego bezpośrednio z organizacją wywiadowczą trzynastolatka - Ethana Aramowa.

Ethan, którego czytelnik miał okazję poznać w poprzednim tomie serii, został przewieziony do Kirgistanu i zamieszkał wraz ze swą rodziną – babcią oraz wujem Leonidem, który najprawdopodobniej zabił matkę chłopaka. Trzynastolatek jest jedynym łącznikiem umożliwiającym tajnym służbom śledzenie poczynań klanu przestępców. Chłopak nie ma łatwo, jego brutalni kuzyni dają mu w kość, a ciągła kontrola znacznie utrudnia mu kontakty z jedynym przyjacielem – Ryanem. Światełko w tunelu pojawia się, kiedy babka Ethana postanawia wysłać go do szkoły w Dubaju. Niestety w trakcie podróży Leonid porywa swego siostrzeńca, który od tej pory będzie zmuszony walczyć o własne życie.

Robert Muchamore uraczył mnie kolejną fajną, pełną napięcia powieścią sensacyjną, chociaż muszę przyznać, że pierwsze dwanaście tomów, w których głównym bohaterem był James Adams prezentowało się lepiej. Nie wiem czy przemawia przeze mnie sentyment za bohaterem, z którym niezwykle się zżyłam, czy szkopuł tkwi w nowym sposobie prowadzenia narracji – w nowych tomach serii autor ogranicza opisy działań cherubów, Muchamore skupia się na opisach poczynań innych bohaterów niezwiązanych z tajną jednostką. Brakowało mi opisów codziennego życia cherubinów, opisów ich zajęć w ośrodku szkoleniowym. Z nowymi bohaterami jakoś trudniej mi się zżyć – może dlatego, że to już nie oni grają pierwsze skrzypce w tej opowieści? Kontynuacja serii oferuje czytelnikowi nową jakość i jako fance serii nie pozostaje mi nic innego, jak zaakceptować ten fakt.

Nie wciągnęłam się w fabułę „Anioła stróża” od pierwszych stron, mimo to uważam, że ta powieść była dobra – nie tak świetna jak wspominane wcześniej części opisujące przygody Jamesa, ale nadal interesująca i od pewnego punktu dość absorbująca. Kolejna powieść Roberta Muchamore’a okazała się dynamiczną, trzymającą w napięciu książką, która dostarczyła mi kilku godzin przyjemnej rozrywki. Na koniec dodam tylko, że osoby, które chciałyby sięgnąć po ten tom bez znajomości „Republiki” nie muszą się obawiać, autor bardzo zręcznie wplótł w tekst „Anioła stróża” krótkie streszczenie kluczowych dla zrozumienia fabuły wydarzeń, które miały miejsce w poprzednim tomie.

Jeśli jesteście fanami cyklu stworzonego przez Roberta Muchamore’a, nie muszę namawiać Was do lektury „Anioła stróża”. Jeżeli nie mieliście do tej pory styczności z prozą tego pisarza, a jesteście ciekawi, czy seria CHERUB sprostałaby waszym gustom, to proponuję sięgnąć po któryś z pierwszych dwunastu tomów serii.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi nakanapie.pl

 

czwartek, 15 sierpnia 2013

"Republika" Robert Muchamore

Cykl: CHERUB (tom 13)
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 392
Rok wydania: 2012

Ryan jest jednym z najnowszych nabytków Cheruba. Ma dwanaście lat, właśnie przeszedł szkolenie podstawowe i jest zielony jak wiosenna trawa. Nareszcie dostał swoją pierwszą misję – ma zaprzyjaźnić się z Ethanem Aramowem, rozpieszczonym bogatym dzieciakiem z Kalifornii, który przypadkiem jest także wnukiem przywódczyni azjatyckiego imperium przestępczego. Ryan nie ma pojęcia, że jego rutynowa misja przemieni się w jedną z najpoważniejszych operacji w historii Cheruba.

Jestem ogromną fanką serii CHERUB i z entuzjazmem sięgnęłam po „Republikę”. Przy lekturze tej części cyklu nieźle się bawiłam, choć muszę przyznać, że brakowało mi nieco postaci Jamesa. Cykl o młodych agentach nadal potrafi mnie zaabsorbować, nadal z zainteresowaniem i zaangażowaniem śledzę poczynania tajnych agentów, choć autor wprowadził do serii kilka modyfikacji.

Dwanaście pierwszych tomów serii CHERUB było opartych na jednym schemacie fabularnym. Każda z dwunastu części cyklu o młodocianych, tajnych agentach (drobny wyjątek stanowił tom „Bandyci”), była zamkniętą całością. Tomy można było czytać niezależnie od siebie, gdyż każdy z nich przedstawiał zamkniętą historię. Czytelnik śledził poczynania tajnych agentów i wiedział, że wraz z zakończeniem powieści zamknięte zostanie prowadzone przez cherubinów śledztwo. W trzynastym tamie serii Robert Muchamore zerwał ze schematem. „Republika” jest powieścią, który zdecydowanie różni się od pozostałych części cyklu. Jakie niespodzianki przyszykował autor dla miłośników serii?

Pierwszą istotną zmianą, jaką dostrzeże fan cyklu,  jest zmiana głównego bohatera. James Adams osiągnął wiek, który uniemożliwia mu branie udziału w misjach CHERUB-a. Na miejsce impulsywnego i porywczego Jamesa autor wprowadza postać dwunastoletniego, nieco bardziej opanowanego i poważnego Ryana Sharma.

Drugą zmianą, jaka rzuca się w oczy jest dwutorowość fabuły. Z jednej strony mamy dość ubogi objętościowo – jak na standardy serii - wątek Ryana i misji, w której bierze udział. Z drugiej obserwujemy poczynania pewnej jedenastoletniej, buntowniczej dziewczynki nie związanej z CHERUB-em, która wraz z przybraną matką ucieka z Chin. Wątek Fu Ning jest znacznie obszerniejszy niż wątek Ryana, jest również o wiele bardziej atrakcyjny dla czytelnika. Losy Ning są niezwykle emocjonujące i to fragmenty dotyczące tej bohaterki zaabsorbowały mnie najmocniej. Ning i jej historia biją Ryana i jego misję na głowę :)

Trzecią modyfikacją, jaką wprowadził Muchamore jest otwarte zakończenia. „Republika” to tom otwierający coś w rodzaju podserii – trylogii, w której zostanie ukazana walka Ryana ze zorganizowaną grupą przestępczą prowadzoną przez klan Aramowów. Trzynasty tom stanowi wprowadzenie do podserii co wyjaśnia obecność niezbyt rozbudowanego, nie zamkniętego wątku misji prowadzonej przez Ryana. Podejrzewam, że wątek Aramowów znajdzie swe rozwiązanie dopiero w piętnastym tomie CHERUB-a.

„Republika” jest doskonałą alternatywą dla młodzieży, która nie przepada za powieściami fantasy, paranormalami i antyutopiami zalewającymi obecnie rynek wydawniczy, również starszy czytelnik odnajdzie w serii Roberta Muchamore’a coś dla siebie. Jako oddana fanka tej serii, nie mogę zrobić nic innego, jak polecić Wam ten tytuł, a także cały cykl  napisany przez Roberta Muchamore’a. Ja przy lekturze „Republiki” świetnie się bawiłam.

sobota, 3 listopada 2012

"Świadek" Robert Muchamore

Cykl: CHERUB (tom 4)
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 296
Rok wydania 2008

Leon jest podrzędnym przestępcą, od trzydziestu lat żyjącym z drobnych szwindli. Kiedy nagle zaczyna szastać pieniędzmi, to naturalne, że policja chciałaby wiedzieć, skąd je ma. Z pomocą przychodzi CHERUB, tajna organizacja. Kolejne zadanie Jamesa wydaje się rutynowe: zaprzyjaźnić się z dziećmi Leona, spenetrować jego dom, znaleźć trop. Jednak intryga, jaką odkrywa James, okazuje się bardziej zawikłana, niż wszyscy się spodziewali. Jedyną osobą, która może znać prawdę, wydaje się zamknięty w sobie osiemnastolatek. Jest tylko jeden problem: chłopiec spadł z dachu i zginął ponad rok wcześniej. 

„Świadek” to czwarty tom serii CHERUB napisanej przez Roberta Muchamre’a. Choć cykl o młodocianych agentach został stworzony z myślą o nastoletnich chłopcach, to z dużym powodzeniem zyskał on fanów również wśród starszych czytelników – czego najlepszym przykładem jestem ja. Cykl książek opowiadających o przygodach Jamesa Adamsa i jego przyjaciół  na chwilę obecną ukazał się w dwudziestu siedmiu krajach. Pierwszy tom serii został zaadaptowany na scenariusz filmowy, jednak jakiekolwiek szczegóły o produkcji są nieznane. Od 30 czerwca Anglicy mogą nabyć „Rekruta” w formie powieści graficznej. Jak nietrudno zauważyć seria Roberta Muchamore’a cieszy się ogromną popularnością.

Przeczytałam wszystkie tomy CHERUBA i każdy z nich wspominam niezwykle pozytywnie. W wypadku tej serii ciężko mówić o znudzeniu, czy poczuciu, że Robert Muchamore ciągnie cykl na siłę. Autor stworzył długą, ale niezwykle interesującą serię, którą czyta się z niesłabnącym zaciekawieniem, a po dotarciu do ostatniego tomu ma się nadzieję, że to jeszcze nie koniec.

Czwarty tam cyklu jest wypełniony po brzegi. Czytelnik będzie śledził rozwój dwóch misji przeprowadzanych przez agentów supertajnej organizacji CHERUB. Spora część książki poświęcona jest szkoleniu poligonowemu, w którym biorą udział bohaterowie. W „Świadku” ciągle się coś dzieje, czytelnik nie ma czasu na nudę. Poszczególne wątki są świetnie opracowane – czytając nie czułam, że któraś część fabuły zajmuje za wiele miejsca, nie pojawiło się również uczucie, że coś zostało potraktowane pobieżnie. Treść „Świadka” jest doskonale rozplanowana, a akcja podobnie jak w innych powieściach cyklu jest dynamiczna i pełna niespodzianek.

James, główny bohater serii, wraz ze starszym agentem Davem, którego znamy z poprzedniej części cyklu („Ucieczka”), ma infiltrować środowisko pasera samochodów – Leona Tarasowa. Palm Hill to dzielnica Londynu, w której jako oficer policji pracuje była agentka CHERUB-a Millie Kentner. Leon to lokalny przestępca, oszust i złodziej samochodów, który w tajemniczych okolicznościach stał się posiadaczem dość dużej sumy pieniędzy. Niedofinansowana, mająca braki kadrowe policja wydaje się być bezsilna jeżeli chodzi o ujęcie Leona i zdobycie niepodważalnych dowodów jego przestępstw. James i Dave, dzięki kontaktom z dziećmi pasera, mają spróbować uzyskać informacje skąd Tarasow pozyskał gotówkę. Niespodziewanie dla agentów i ich koordynatorów rutynowa misja przekształca się w niezwykle złożoną operację. Okazuje się, że Tarasow ma powiązania, o których Millie nawet się nie śniło…

„Świadek” to powieść o niezwykle dynamicznej akcji, jednak moja uwagę przykuł nie tylko wątek sensacyjny Autor przemycił do swej książki nieco dydaktyzmu, jednak nie jest on nachalny. Muchamore nie poucza swoich czytelników, nie mówi to jest złe, a to dobre. Pisarz przedstawia pewien problem i ukazuje, jakie konsekwencje dla bohatera ma nieodpowiednie zachowanie. James charakteryzuje niezwykle wybuchowy charakter, który sprawia, że chłopiec wyładowuje swe brutalne emocje na przypadkowych osobach – pisarz stawia trzynastolatka w sytuacji, w której agresywne zachowanie chłopca spotyka się z wyraźnym potępieniem jego znajomych.

Czwarta część cyklu CHERUB - jak zresztą cała seria - to świetna propozycja dla młodzieży, która nie przepada za czytaniem książek. Myślę, że nastoletni czytelnicy dadzą się porwać sensacyjnej akcji i przekonają się, że książki to nie tylko nudne lektury. Także dorośli czytelnicy znajdą w "Świadku" coś dla siebie.

wtorek, 17 stycznia 2012

"Ucieczka" Robert Muchamore

Cykl: CHERUB (tom 3)
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 264
Rok wydania: 2007

W ciągu lat swojej działalności CHERUB wsadził za kratki wielu kryminalistów. Teraz, po raz pierwszy w swojej historii, musi wyciągnąć przestępcę z więzienia. Amerykańskie prawo dopuszcza, by dzieci oskarżone o szczególnie ciężkie przestępstwa, były sądzone i skazywane jak dorośli. Dwustu osiemdziesięciu takich młodocianych wyrokowców odsiaduje swoje kary w więzieniu znanym jako Arizona Max. W jednej z najśmielszych akcji w historii CHERUB-a, James musi wcielić się w rolę przestępcy, przedostać do Arizona Max, zaprzyjaźnić z więźniem, a potem zorganizować mu ucieczkę. Dlaczego Cherubini odnoszą sukcesy? Dorosłym nie przychodzi do głowy, że mogą ich szpiegować dzieci.

Arizona. Pustynia. Upał. Więzienie o zaostrzonym rygorze dla małoletnich przestępców, którzy dopuścili się tak straszliwych zbrodni, że sądzeni zostali jak dorośli. Czternastoletni chłopcy skazani na karę dożywocia. Brutalność i przemoc są tutaj na porządku dziennym. Tak wygląda środowisko, w którym trzynastoletni James Adams ma do wykonania kolejną misję.

James i jego starszy kolega Dave Moss zostają wysłani do wiezienia w Stanach Zjednoczonych, by w upozorowanej ucieczce wyciągnąć ze strzeżonego gmachu jednego z więźniów, który ma doprowadzić agentów CHERUB-a i nadzorujący akcję oddziału FBI do kryjówki Jane Oxford – jednej z najbardziej poszukiwanych przestępczyń handlujących bronią. Curtis Oxford, czternastoletni syn Jane to chłopak niestabilny emocjonalnie. Nastolatek od najmłodszych lat zmuszany do życia na walizkach i do przestrzegania chorobliwych zasad bezpieczeństwa wprowadzonych przez swą matkę, z zimną krwią pozbawił życia trzy osoby.

Poza Davem i Jamesem, którzy mają zaprzyjaźnić się z Curtisem i pomóc mu w ucieczce, w akcji  CHERUB-a po raz pierwszy udział weźmie Laura, siostra głównego bohatera. Na pierwszych kartach powieści dziewczynka kończy  właśnie studniowy kurs przygotowujący do roli agentki.

Więzienie rządzi się swoimi prawami. Poczynając od brutalnych strażników, którzy pokazują aresztowanym kto tu rządzi, po skomplikowaną hierarchię samych więźniów. Słabi i drobni, skazani są na kradzieże ich niewielkiego mienia i ciągłe przykrości. Dave, który ma być opiekunem dla mniejszego od siebie Jamesa narażonego na ataki współwięźniów, ulega wypadkowi. Powodzenie misji i bezpieczeństwo młodszego agenta staną pod znakiem zapytania.

Trzeci tom cieszącej się niezwykłą popularnością serii dla młodzieży jest wyjątkowo wciągający. Robert Muchamore ma niezwykły talent do budowania odpowiedniego nastroju, ma też niebywałe umiejętności operowania słowem. Niemal czułam jakbym była w parnej i gorącej Arizonie, a kiedy akcja powieści koncentrowała się na ostatniej misji szkoleniowej Laury na Arktyce przechodziły mnie dreszcze zimna. Opisy wprowadzone do powieści są niezwykle sugestywne i oddziałują na wyobraźnię. Taka plastyczność opisów w dużej mierze jest zapewne zasługą tłumacza, który moim zdaniem wykonał kawał dobrej roboty.

Muchamore umie budować napięcie, ma ciekawe pomysły na swoje książki, wprowadza zwroty akcji, nie dziwię się więc, że seria osiągnęła międzynarodowy sukces. Książka ma bardzo wiele z powieści sensacyjnych, tym samym może być czytana nie tylko przez nastolatków do których jest kierowana. Właściwie jedyną rzeczą, która może odstraszyć starszych czytelników od tego tytułu jest młody wiek bohaterów, a co za tym idzie ich niedojrzałe zachowanie, które może dorosłego czytelnika irytować. Mnie powieści Roberta Muchamore’a niezwykle wciągają i pozostawiają z pytaniem „co jeszcze się wydarzy, jakie pasjonujące misje przewidział pisarz dla swych bohaterów w kolejnych tomach?”.

poniedziałek, 2 stycznia 2012

"Fala" Robert Muchamore

Tytuł: Fala
Autor: Robert Muchamore
Cykl: CHERUB (tom 12)
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 328
Rok wydania: 2011

Fala tsunami zdewastowała wyspę tropikalną. Jej gubernator wysyła buldożery, które mają zrównać z ziemią to,co pozostało po wioskach, by na ich miejsce wyrosły luksusowe hotele. Dla Jamesa Adamsa ochrona rodziny gubernatora nie jest tym, co nazwałby misją idealną. W dodatku jego przyjaciel, emerytowany agent Kyle Blueman pojawia się z własnym, nieoficjalnym i szalenie niebezpiecznym planem. James musi wybrać między Cherubem a przyjacielem - może pozostać lojalny tylko w stosunku do jednej ze stron...

Nie da się ukryć, że spotkanie z serią CHERUB uważam za wyjątkowo udane. Powieści Roberta Muchamore’a mają wyjątkowo interesującą fabułę, wypełnione są dynamiczną akcją, i pomimo, że zasadniczo pisane są z myślą o nastoletnich chłopcach zdołały podbić także moje serce. „Fala” to dwunasty i ostatni tom serii, której głównym bohaterem jest James Adams.

Ostatni tom opowieści o Jamesie można podzielić na trzy zasadnicze części. Początek powieści stanowi zakończenie poprzedniej misji głównego bohatera, który rozpracowywał przestępczą działalność gangów motocyklowych. Część środkowa to wspomnienia innego agenta Kyle’a. Do Anglii przyjeżdża potentat hotelowy, gubernator wyspy Langakawi Tan Abdullah, który pełni obecnie funkcję malezyjskiego ministra obrony. Cztery lata wcześniej fala tsunami zniszczyła rybackie osady znajdujące się na wyspie. Gubernator wykorzystując okazję zrównał z ziemią pozostałości osady i na jej miejscu wybudował hotel. Działanie Abdullaha sprawiło, że rdzenni mieszkańcy Langkawi stracili ziemię, która była w ich posiadaniu od setek lat. Młodzi ludzie nie są w stanie zaakceptować przymusowego przesiedlenia. Pod dowództwem siedemnastoletniego Aizata grupka protestantów zaatakowała gubernatora podczas uroczystego otwarcia hotelu. Prowodyr akcji, a zarazem przyjaciel Kyle’a trafił do więzienia, gdzie był poniżany i torturowany przez policjantów, „siedzących w kieszeni” gubernatora. Aizat tylko dzięki szczęśliwemu przypadkowi uniknął wyroku dożywotniego więzienia. Teraz Tan Abdullah jako minister obrony ma podpisać z przedstawicielem rządu Anglii wielomilionowy kontrakt zbrojeniowy – tutaj zaczyna się część trzecia.

Agenci CHERUB-a zostają oddelegowani na ochroniarzy dwójki dzieci Abdullaha. Dla siedemnastoletniego Jamesa ma to być już ostatnia misja. Bohater pomału zaczyna przygotowywać się do opuszczenia tajnej jednostki i rozpoczęcia  studiów w Stanach Zjednoczonych. Kyle emerytowany agent CHERUBA-a który niezwykle przejął się losem wysiedlonych mieszkańców Langkawi, i tym co spotkało Aizata,  prosi swego przyjaciela o przysługę. Dzięki precyzyjnie przygotowanemu planowi Abdullah ma zapłacić za wszystkie przekręty i nadużycia, których się dopuścił. Jak zachowa się James? Czy dla nastolatka ważniejsza okaże się misja, czy też prośba przyjaciela?

Tom dwunasty serii CHERUB na tle pozostałych powieści cyklu wypada najsłabiej. Podzielenie tomu na trzy części nasunęło mi myśl, że autorowi zabrakło pomysłu na ostatnią przygodę Jamesa i by wypełnić strony posiłkował się wprowadzeniem wspomnień jednego z innych bohaterów, w tym przypadku Kyle’ a. Zabrakło mi w tym tomie napięcia.  Pozostałe pozycje czytałam z niemalejącym aż do ostatniej strony zainteresowaniem, siedząc jak na szpilkach i nieustannie kibicując bohaterom, tutaj zabrakło takich uczuć. Książka jest ciekawa, ale zdecydowanie mniej widowiskowa niż pozostałe tomy. Od czasu do czasu pojawiały się wydarzenia, których nie umiem określić inaczej niż zapychacze stron – tu opis meczu Arsenalu, tu jakiś ślub, który na dobrą sprawę niczego do akcji nie wnosi. Jakieś sprawdzanie ekwipunku podczas ostatniego etapu szkolenia młodych rekrutów na wyspie Langkawi, gdzie Kyle występował jako pomocnik trenerów. A najgorsza w tym wszystkim jest postać pana Large’a, który stanowi postrach młodych kandydatów do roli agentów i ucieleśnienie ich najgorszych koszmarów - bynajmniej nie chodzi o jego znęcanie się nad rekrutami. Postać, która przez całą serię była kreowana na bydlaka, który nie wacha się szantażować dzieci i grozić im, nagle pokazuje swoją ludzką twarz, a nawet więcej, obdarza swych podopiecznych sympatią. Co prawda okoliczności, w których następuje ta nagła przemiana mogą ją w pewien sposób motywować. Nie zmienia to jednak faktu, że złamanie sposobu w jaki do tej pory kreowany był ten bohater wywarło na mnie negatywne wrażenie.

„Fala” to ostatni tom przygód agenta Jamesa Adamsa, jak się jednak okazuje nie jest on ostatnim tomem serii. Robert Muchamore po napisaniu tej powieści stwierdził, że nie chce jeszcze rozstać się z CHERUB-em. W sierpniu 2011 roku w Anglii został wydany kolejny tom cyklu o młodocianych agentach „People’s Republic”, w którym pojawia się nowy główny bohater.

Lektura ostatniego tomu CHERUB-a pozostawiła mnie z uczuciem żalu, że to już koniec. Niezwykle polubiłam młodych bohaterów i chyba to najlepiej świadczy o serii pana Muchamore’a. Z ciekawością sięgnę kiedyś po następne tomy i kto wie, może znów spotkam się z Jamesem, Kerry, Laurą, Kylem i dowiem się jak ci bohaterowie poradzili sobie w dorosłym życiu. Pozostaje czekać i przekonać się, czy wśród nowych małych agentów i ich przygód autor znajdzie miejsce dla tych, którzy swą karierę w CHERUB-ie zakończyli.



Książka  przekazana do recenzji przez portal nakanapie.pl. Serdecznie dziękuję :-) 

piątek, 16 grudnia 2011

"Kurier" Robert Muchamore

Cykl: CHERUB (tom 2)
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 280
Rok wydania: 2007

Kiedy cherubini wyruszają na akcję, nikt nie podejrzewa, że te słodkie dzieciaki to świetnie wyszkoleni zawodowi szpiedzy, pomagający w rozbijaniu organizacji przestępczych, które od lat grają na nosie policji i tajnemu wywiadowi.

James Adams otrzymuje zadanie specjalne w operacji wymierzonej przeciwko najpotężniejszemu handlarzowi kokainy w Europie. Jeżeli chce odnieść sukces, będzie musiał zrobić dobry użytek z umiejętności, jakich nabył na specjalistycznych szkoleniach. Powód, dla którego CHERUB odnosi sukcesy, jest prosty: dorośli nie podejrzewają, że mogą szpiegować ich dzieci. Oficjalnie nieletni agenci nie istnieją.

„Kurier” to drugi tom serii o młodocianych agentach ściśle tajnej organizacji CHERUB. Książka nie odbiega poziomem od swej poprzedniczki „Rekruta”. Przed nastoletnimi agentami tym razem zostanie postawione zadanie rozpracowania narkotykowej szajki.

James Adams, po tym jak stracił matkę, został zwerbowany przez tajemniczą organizację CHERUB. Chłopiec, który kończy właśnie dwanaście lat przeszedł niezwykle wyczerpujące fizycznie i psychicznie szkolenie na agenta, zdążył też z sukcesem odbyć swoją pierwszą misję. Za wyjątkową skuteczność James został wyróżniony granatową koszulką – symbolem świadczącym o niezwykłej efektywności agenta podczas wykonywania zadania, którym było rozpracowanie grupy terrorystycznej. W tomie drugim James i trójka jego  znajomych  będzie infiltrowała szefa kartelu narkotykowego.

Zadaniem nastoletnich szpiegów będzie zaprzyjaźnienie się z czwórką dzieci Keitha Moore’a, bossa narkotykowego. Na pierwszy rzut oka, Keith wydaje się bohaterowi bardzo sympatycznym facetem, świetnym ojcem. Jak jednak często bywa pozory mogą mylić.

Z pozoru normalny i sympatyczny mężczyzna dorobił się ogromnego majątku na sprzedaży narkotyków, które niszczą życie uzależnionych od nich ludzi. Do rozprowadzania towaru wykorzystuje dzieci, które z czasem popadają z konflikt z prawem i bardzo często same ulegają zgubnemu nałogowi. Jamesowi udaje się zaprzyjaźnić z najstarszym synem szefa kartelu – Juniorem. Dzięki swej sile i umiejętności walki bardzo szybko zyskuje on w oczach przyjaciół chłopaka, którzy pracują jako kurierzy dowożący towar do klientów - nastoletniemu agentowi udaje się zostać jednym z nich. Jak poradzi sobie James i jego towarzysze w misji, w której znajdą się tak blisko odurzającego środka, który jest na wyciągnięciem ręki? Czy zwycięży rozsądek i poczucie obowiązku, a może bohaterowie sięgną po ten zakazany owoc? Z tej misji nie wszyscy powrócą do siedziby CHERUBA, a jeden z bohaterów zostanie zmuszony do podjęcia walki o własne życie.

Oprócz sensacyjnej i wciągającej przygody nastoletnich cherubów, w tym tomie czytelnik będzie miał okazję zerknąć na szkolenie podstawowe młodszej siostry Jamesa- Laury. Uchylając nieco rąbka tajemnicy mogę zdradzić wam, że Laura jest równie impulsywną postacią jak jej brat - doprowadzi ją to do kłopotów, a jednocześnie zapewni ogromny szacunek wszystkich agentów CHERUBA.  Jeśli chcecie dowiedzieć się co takiego zrobiła Laura, odsyłam was do  lektury „Kuriera”.

Drugi tom cyklu CHERUB jest świetną, sensacyjną powieścią, w której nie brak napięcia i brawurowych akcji. Książka wciąga praktycznie od pierwszej strony i nie pozwala się oderwać aż do końca. Nieco wątpliwości może budzić zachowanie postaci: James to niemal typowy James Bond, tylko że w młodszej wersji – każda nowa misja równa się znalezieniu następnej dziewczyny, której bohater na koniec łamie serce. Jak dla mnie, pomysł trochę dziwny. Niezwykle trudno jest mi wyobrazić sobie dwunastoletniego pożeracza damskich serc, który zapewne nie przeszedł jeszcze mutacji głosu! Kto wie, może nastolatkowi czytającemu książkę taka kreacja bohatera się podoba i wydaje się naturalna?  Nieco bardziej zaawansowanemu w wieku czytelnikowi pozostaje przymknąć oko na książkowy wiek bohatera i popuścić wodze fantazji.

„Kurier” pozostawił we mnie wielką ochotę na więcej. Już niedługo planuję sięgnąć po kolejny tom serii, którą zdążyłam polubić po przeczytaniu zaledwie dwóch tomów.

niedziela, 11 grudnia 2011

"Rekrut" Robert Muchamore

Cykl: CHERUB (tom1)
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 320
Rok wydania 2007


Terrorystka nie otwiera drzwi obcym w obawie przed tajnymi funkcjonariuszami policji i agentami służb bezpieczeństwa. Jednak jej dzieci przyprowadzają swoich kolegów i biegają z nimi po całym domu. Kobieta nie ma pojęcia, że jedno z dzieci założyło podsłuch w każdym pokoju, skopiowało zawartość dysku komputera i sfotografowało notes z adresami. To dziecko pracuje dla CHERUBA. Agenci CHERUBA mają od dziesięciu do siedemnastu lat. Ich zadaniem jest prześlizgiwanie się pod radarem uwagi dorosłych i zdobywanie informacji, dzięki którym przestępcy i terroryści posyłani są za kratki. Oficjalnie dziecięcy agenci nie istnieją.

 
„Rekrut” to pierwszy tom, liczącego 13 pozycji, cyklu powieści dla młodzieży CHERUB. Seria ta przeznaczona głównie dla młodszych czytelników, powstała właściwie dzięki bratankowi Roberta Muchamore’ a. W 1999 odwiedzając w Australii swą siostrę, pisarz usłyszał od jej syna, że nie ma ciekawych książek, które ten mógłby czytać. Wtedy to zrodziła się w autorze myśl, że może w literaturze dziecięcej znajduje się jakaś nisza. Muchamore zaczął zastanawiać się co on sam chętnie przeczytałby w wieku 12-13 lat, w wieku, w którym jest się za starym na książki skierowane dla dzieci, ale ciągle za młodym na czytanie literatury przeznaczonej dla dorosłych. W takich właśnie okolicznościach w 2001 roku Robert Muchamore rozpoczął pracę nad pierwszą powieścią swego cyklu – „Rekrutem”.

Na początku 2001 roku pisarz ukończył pracę nad książką, która pierwotnie nosiła tytuł Cherub 1.0. Powieść po raz pierwszy ukazała się w kwietniu 2004 roku i nie zyskała szerszego rozgłosu. Seria zaczęła nabierać popularności dopiero w 2005 roku wraz z wydaniem jej trzeciego tomu „Maximum ride” (polski tytuł „Ucieczka”). Dzisiaj cykl CHERUB osiągnął międzynarodowy sukces. Książki serii zostały przetłumaczone na ponad dwadzieścia języków i sprzedały się w milionach kopii.

Pomimo, że „Rekrut” jest powieścią skierowaną do młodych czytelników, bez reszty dałam się wciągnąć światowi stworzonemu przez Roberta Mochmore’a. Z rosnącą  fascynacją, pożerając kolejne strony, całkowicie oddałam się lekturze książki, która przypominała mi niezwykle udane połączenie serialu „La Femme Nikita” i filmów „James Bond”  oraz „Cody Banks”.

James to jedenastoletni chłopiec, który ma niezwykłą skłonność do wpadania w kłopoty, a jak wszyscy wiemy, kłopoty lubią chodzić parami. Już na pierwszych stronach powieści za sprawą bohatera poważnemu wypadkowi ulega jedna z jego szkolnych koleżanek, która obraziła matkę chłopca. W ferworze wściekłości James popycha swą nauczycielkę, która również doświadcza fizycznego urazu. Zdenerwowany chłopak wybiega ze szkoły i wraca do domu, gdzie okazuje się, że jego matka i były ojczym urządzili sobie imprezę, by nie przeszkadzać dorosłym zostaje wysłany przez rodzicielkę, by odebrać młodszą siostrę Laurę ze szkoły. James po raz kolejny wpada w kłopoty – zostaje pobity przez brata dziewczyny, którą zaatakował w szkole. Wydaje się, że limit nieszczęść został już wyczerpany, a jednak rodzeństwo czeka jeszcze straszniejsze wydarzenie. W domu okazuje się, że ich matka nie żyje, James i Laura zostają rozdzieleni. Chłopak trafia do domu dziecka, a jego siostra do swego biologicznego ojca Rona, który robi wszystko, by utrudnić im spotykanie się.

Wykazującym niezwykłe umiejętności z zakresu matematyki Jamesem zaczyna interesować się tajemnicza organizacja CHERUB. Po kolejnym wybryku chłopaka jakim jest próba kradzieży piwa, James trafia do ich siedziby i otrzymuje szansę na naprawienie swego życia, to szansa na wyjście na prostą. Życie w tajnym ośrodku Cheruba nie jest jednak łatwizną i James o buntowniczej naturze będzie musiał poddać się ostremu rygorowi i niemal zabójczemu szkoleniu, które ma go przygotować do roli agenta.

„Rekrut” to wciągająca i fascynująca powieść, którą czytałam z wypiekami na twarzy. Robert Muchamoore miał bardzo ciekawy pomysł na fabułę i choć jego książki pisane są dla nastolatków, to na pewno znajdą odbiorców także wśród starszego czytelnika. W bardzo wielu momentach zachowanie postaci niezbyt przystawało do ich wieku, wielokrotnie odnosiłam wrażenie, że James nie jest jedenastolatkiem, a znacznie starszym chłopcem, i może właśnie to sprawiło, że czytana przeze mnie książka pomimo, że jej  bohater jest tak młody,  przypadła mi do gustu. Bo choć James miał jedenaście lat, tak naprawdę w mojej wyobraźni przybierał postać nieco starszego chłopaka, nastolatka i dzięki temu bohater stawał się mi bliższy, łatwiej było mi go polubić.  Polecam „Rekruta” każdemu, niezależnie od wieku, bo naprawdę ciekawe książki nic sobie nie robią z założeń o docelowej grupie wiekowej czytelnika. Dobre książki potrafią złowić serca, zarówno tych młodych jak i starszych ludzi, a jedną z nich niewątpliwie jest „Rekrut”.