środa, 5 lipca 2023

"Atlas. Historia Pa Salta" Lusinda Riley, Harry Whittaker

Seria: Siedem sióstr (tom 8)
Wydawnictwo: Alatros
Liczba stron: 672
Rok wydania: 2023

Gatunek: powieść obyczajowa, saga rodzinna

Motywy: wędrówka, rodzina, utrata bliskich, rodzinne tajemnice, miłość, zemsta, historia

 

„Atlas. Historia Pa Salta” to finałowy tom magicznej sagi rodzinnej opowiadającej o losach siedmiu córek tajemniczego i niezwykle ekscentrycznego milionera Pa Salta. W poprzednich tomach czytelnik śledził poruszające historie Mai, Ally, Star, CeCe Tiggy, Elektry i Merry  oraz niezwykłych przodkiń tych kobiet, teraz przyszła kolej na równie wzruszającą, pełną zawirowań losu opowieść o człowieku, który stał się ich ojcem.

Ósmy tom „Siedmiu sióstr” to wyjątkowa historia o dobroci, miłości, przeznaczeniu i zemście, w której czytelnicy znajdą odpowiedzi na wszystkie najważniejsze pytania dotyczące tej serii – Kim jest Pa Salt? Dlaczego mężczyzna był tak tajemniczy, że nawet córki niewiele o nim wiedziały? Co skłoniło go do adoptowania dziewczynek z różnych stron świata i nadania im imion Plejad? Czemu Zed Eszu postanowił prześladować siostry D’Aplièse i jaki związek z Pa Saltem miał jego ojciec Kreeg, którego jacht cumował obok Tytana w dniu pogrzebu bohatera? Z tego tomu dowiemy się również więcej o wiernych pracownikach Pa Salta – prawniku Georgu Hoffmanie i „mamie” sióstr Marinie.

„Atlas. Historia Pa Salta” zabiera czytelników w cudowną, pełną przygód ale zarazem smutną podróż u boku wyjątkowego chłopca, a później mężczyzny, którego los niezwykle doświadczył, by finalnie obdarować go wspaniałą rodziną. Lektura tego tomu była dla mnie wyjątkowo wzruszająca i miało to związek nie tylko z przedstawioną na kartach powieści niezwykłą historią Atlasa.

Finałowy tom sagi o siostrach D’Aplièse to wspólne dzieło Lucindy Riley i jej najstarszego syna Harrego Whittakera. Lucinda Riley zmarła w roku 20121 na raka przełyku, pozostawiając synowi notatki, które umożliwi mu dokończenie magicznej opowieści, którą pokochały miliony czytelników na całym świecie. Świadomość, że czytam nie tylko zakończenie ukochanej sagi, ale również ostatnią powieść autorstwa Lucindy Riley była dla minie ogromnie wzruszającym i zarazem bolesnym doświadczeniem. Pokochałam prozę tej pisarki i mocno podziwiam to, że nawet w obliczu ciężkiej choroby myślała o swoich czytelnikach. Pamiętam, jak w połowie lektury siódmego tomu serii dowiedziałam się, że pisarka odeszła i byłam przekonana, że nigdy nie poznam całej historii rodziny D’Aplièse – Lucinda zostawiła swoim fanom naprawdę cudowny prezent. Na ogromne uznanie zasługuje Harry Whittaker, który w obliczu rodzinnej tragedii znalazł w sobie siłę, by dokończyć dzieło tragicznie zmarłej mamy – zrobił to doskonale.

„Atlas. Historia Pa Salta” to cudowne zwieńczenie magiczne, rodzinnej opowieści. Lucinda Riley stworzyła wyjątkowy cykl książek, pokochałam wykreowanych przez nią bohaterów z ogromnym zaangażowaniem odkrywałam historię pochodzenia każdej z córek Pa Salta oraz finałową opowieść poświęconą właśnie jemu. Lektura finałowego tomu „Siedmiu sióstr” dostarczyła mi literackiej satysfakcji (wreszcie poznałam odpowiedź na nurtujące mnie pytania) oraz wzruszyła mnie do łez (z powodu okoliczności wydania powieści i samej historii tytułowego bohatera).

Jeśli jesteście fanami wzruszających sag rodzinnych z nutą baśniowości i magii, to gorąco zachęcam do sięgnięcie po "Siedem sióstr" Lucindy Riley!

 


Współpraca barterowa z wydawnictwem Albatros

 
 

sobota, 1 lipca 2023

"Szkoła aniołów" Toni Hill

Wydawnictwo Albatros
Liczba stron: 480
Rok wydania: 2023

Gatunek: powieść gotycka

Motywy: szkoła dla dziewcząt tajemnica, zbrodnia, problemy psychiczne, I wojna światowa, trauma



„Szkoła aniołów” autorstwa hiszpańskiego pisarza Toniego Hilla to wyborna powieść gotycka, w której znalazłam wszystko to, co w tym gatunku uwielbiam – subtelną, narastającą z rozdziału na rozdział atmosferę grozy i mroczną tajemnicę.

Powieść jest doskonale skonstruowana . Pisarz oddał głos wielu bohaterom, w opowieściach których skrywa się klucz do rozwiązania tragicznych wydarzeń, do których doszło w tytułowej szkole aniołów - wydarzeń, których echo nadal rozbrzmiewa w teraźniejszości, choć nikt nie zdaje sobie z tego sprawy.

Rok 1916, dwudziestosiedmioletni Frederic Mayol, były żołnierz, lekarz psychiatrii podejmuje pracę w sanatorium doktora Freixasa, w którym kiedyś mieściła się szkoła dla dziewcząt, w której doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Wkrótce bohater poznaje Blankę Raventos, piękną i fascynującą kobietę, która była absolwentką owej szkoły i traci dla niej głowę.

Rok 1908, panna Agueda, dyrektorka tytułowej Szkoły Aniołów prowadzi pamiętnik, w którym opisuje przybycie do placówki nowej uczennicy – Griseldy. Wraz z pojawieniem dziewczyny do szkoły wkrada się niepostrzeżenie mrok…

„Szkoła aniołów” to opowieść-układanka, w której Frederic Mayol próbuje odkryć prawdę dotyczącą wypadku, do którego doszło w przeszłości w budynku obecnego sanatorium. Nowe miejsce pracy bohatera zdaje się być przesiąknięte duchem dawnej tragedii, co ma wpływ na część pacjentów i samego bohatera oraz - jak się wkrótce okaże – na absolwentki szkoły aniołów.

Toni Hill skonstruował wyśmienicie skomplikowaną, wymagającą zagadkę kryminalną o diablo zaskakującym rozwiązaniu.  Pisarz z maestrią zbudował fabułę swojej powieści, dbając o najmniejsze szczegóły – tło historyczne, wątek psychologiczny, subtelne stopniowanie napięcia. Podobał mi się sposób narracji, to że Hill posłużył się różnymi sposobami opowiadania historii – mamy w tej powieści wprowadzonego narratora-psychiatrę, który zostaje powiernikiem Frederica i swoistym Bogiem opowieści, który ujawnia się we fragmentach tekstu i relacjonuje oraz komentuje wydarzenia, których świadkiem nie mógł być Frederic; autor zastosował narrację trzecioosobową do opisywania poczynań głównego bohatera; w tekście pojawia się również narracja pierwszoosobowa, gdyż pisarz wplótł w fabułę listy Anny Freud do głównego bohatera, pojawią się też zapisy z dziennika panny Aguedy. „Szkoła Aniołów” zachwyciła mnie zarówno treścią jak i formą.

Kiedy myślę o powieści Toniego Hilla, mam przed oczami puzzle. Oddzielne fragmenty układanki są często nieczytelne, ale złożone razem tworzą spójny, oczywisty obraz – podobnie jest ze „Szkołą aniołów”. Pisarz rozwija różne, zdawałoby się niezwiązane z sobą wątki oraz wprowadza wiele postaci, by z fragmentów ich opowieści ułożyć niepokojącą, nasyconą mrokiem historię upadku i zbrodni skażonej duszy.

Kolejnym elementem, który mnie zachwycił w tym tytule było nawiązanie do „Jane Eyre” Charlotte Bronte. Uwielbiam, kiedy w powieściach występuje intertekstualność, która jest niewątpliwym smaczkiem dla każdego miłośnika literatury. Zawsze z ciekawością śledzę literackie wątki, by przekonać się, jak dany pisarz wykorzystał je w swojej powieści i w jaki sposób obecność takiego nawiązania wpływa na fabułę i bohaterów, czy nadaje książce głębi, otwierając nowe ścieżki  interpretacyjne danego tytułu.

„Szkoła Aniołów” okazała się niezwykle ciekawą pod względem fabuły i wartościową literacko lekturą.  

 
 
Współpraca barterowa z wydawnictwem Albatros

wtorek, 27 czerwca 2023

"Fourth Wing" Rebecca Yarros

Seria: The Empyrean (tom 1)
Wydawnictwo: Piatkus
Liczba stron: 500
Rok wydania 2023

Gatunek: fantastyka

Motywy: smoki, szkoła wojskowa, walka o przetrwanie, intrygi, erotyka, od nienawiści do miłości, reprezentacja osób chronicznie chorych (główna bohaterka)


„Fourth Wing” Rebeki Yaros to powieść, która szturmem podbiła anglojęzyczny rynek wydawniczy. O tym tytule jest głośno na bookstagramie i TikToku, książka w zagranicznych księgarniach rozchodzi się jak świeże bułeczki. Co takiego jest w tym tytule, że zyskał taką popularność?

„Fourth Wing” to powieść fantastyczna skierowana do młodych dorosłych. Jest to historia dwudziestoletniej Violet Sorrengail, która zostaje zmuszona do wstąpienia do elitarnej i śmiertelnie niebezpiecznej akademii smoczych jeźdźców.  Co roku setki śmiałków podejmują próbę dostania się do kwadrantu jeźdźców. Co roku tracą oni życie podczas niebezpiecznej przeprawy przez wąski zawieszony nad przepaścią most i w krwawych rozgrywkach lub są zabijani przez dumne smoki, które nie tolerują najmniejszej słabości u ludzi, którzy mają zostać ich jeźdźcami.

Historia skupia się na postaci głównej bohaterki, drobnej, cierpiącej na chroniczną chorobę Violet, która z rozkazu matki – wysoko postawionej pani generał – musi rozpocząć naukę w kwadrancie jeźdźców. Młoda kobieta musi pokonać szereg przeciwności związanych ze swoją kondycją fizyczną, a także z nienawiścią innych rekrutów, którzy widzą w niej słabeusza lub są potomkami rebeliantów, których mama bohaterki skazała na śmierć.

„Fourth Wing” to wciągająca opowieść o pokonywaniu swoich słabości, determinacji oraz budowaniu poczucia własnej wartości. Historia jest wypełniona zwrotami akcji i intrygami, znalazło się w niej też miejsce na nawiązywanie przyjaźni oraz pikantny wątek romantyczny, ale nie brak w niej także okrucieństwa i śmierci.

Rebeccca Yarros miała według mnie bardzo ciekawy pomysł na fabułę. Mocno zaintrygował mnie pomysł wojskowej akademii szkolącej smoczych jeźdźców i to obecność tego wątku wyróżnia ten tytuł spośród innych powieści adult fantasy, choć pewnie nie na długo, bo czuję, że po sukcesie „Fourth Wing”  smoki mogą niebawem stać się trendem literackim i książek z tymi stworzeniami w roli głównej pojawi się więcej. Jeśli chodzi o smoki w powieści Yarros, to jestem nimi zachwycona – uwielbiam Tairna, jego stosunek do Violet oraz dialogi z jego udziałem. Mam ogromną nadzieję, że w kolejnym tomie dostaniemy więcej scen z tymi potężnymi stworzeniami, bo w tej części pojawiały się one według mnie zdecydowanie za rzadko.

Historia, która stworzyła Rebeca Yarros wywołała we mnie cały szereg różnych emocji. Były w tym tytule sceny, które mnie rozczulały, wywoływały rumieniec, złość lub dogłębny smutek. Finał powieści – genialnie zaskakujący – pozostawił we mnie poczucie pustki i pragnieniem jak najszybszego zapoznania się z kontynuacją, na którą będzie niestety trzeba czekać aż do listopada (premiera anglojęzyczna).

Podsumowując. „Fourth Wing” to wciągająca historia adult fantasy, która przypominała mi trochę połączenie „Niezgodnej” Veroniki Roth i „Igrzysk śmierci” Suzanne Collins ze smokami w roli głównej. Lektura tej powieści dostarczyła mi wielu mocnych wrażeń i na pewno sięgnę po kontynuację.

niedziela, 4 czerwca 2023

"Wyspa zaginionych dziewcząt" Alex Marwood

Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 448
Rok wydania: 2023

Gatunek: thriller

Motywy: konserwatyzm, społeczeństwo feudalne, rewolucja społeczna, problemy rodzinne, zepsuci milionerzy, handel ludźmi

 

 

„Wyspa zaginionych dziewcząt” to literatura z pogranicza powieści obyczajowej i thrillera. Akcja książki rozgrywa się na La Kastellanie – fikcyjnej, śródziemnomorskiej wyspie, która za sprawą milionera Matthew Meada przekształca się w popularną atrakcję turystyczną, do której ściągają zepsuci bogacze tego świata.

Historia wykreowana przez Alex Mrwood rozgrywa się na kilku planach czasowych. Czytelnik śledzi losy dwunastoletniej Mercedes w roku 1985 -  mieszkanki La Kastellany, która stała się świadkiem przeobrażeń zamieszkanej przez bardzo konserwatywne społeczeństwo wyspy i  została „kupiona” przez Meada, by została przyjaciółką jego córki Tatiany, a następnie zarządczynią ich willi na wyspie. Mercedes towarzyszymy również w roku 2016, kiedy próbuje znaleźć sposób na wyrwanie się spod władzy Tatiany i jej zepsutego ojca. W tym samym czasie na wyspę docierają siedemnastoletnia Gemma i poszukująca zaginionej córki Robin.

„Wyspa zaginionych dziewcząt” to bardzo dobra powieść, która pokazuje, co mogą obudzić w ludziach ogromne pieniądze, jak wizja wzbogacenia się sprawia, że z pozoru bogobojni mieszkańcy wyspy stają się zdolni do przehandlowania własnych członków rodziny, a wizja wygodnego życia dzięki rozwijającej się turystyce i bogatym gościom Meada sprawia, że kastellańczycy wolą nie dostrzegać prawdy o odwiedzających wyspę milionerach, ich gospodarzu i przygotowywanych dla nich przez niego i Tatianę atrakcji.

Bardzo ciekawym wątkiem tej powieści było ukazanie przemiany feudalnego społeczeństwa La Kastellany – z początku zacofanej, nieznającej zewnętrznego świata, społeczności, którą cechowała surowość, fanatyzm religijny i ślepa miłość do rządzącego wyspą diuka – które dość szybko dało się omamić pieniędzmi Meadów i zaczęło świadomie nie dostrzegać zła, które wraz z bogaczem i jego córką wdarło się na wyspę i zagnieździło w samym jej sercu.

Alex Marwood stworzyła wciągającą i niesamowicie poruszającą opowieść, od której ciężko się oderwać. Z ogromnym zaciekawieniem śledziłam losy Mercedes oraz Gemmy, które zostały zwabione w sprytnie skonstruowaną pułapkę Meadów, z której nie ma drogi wyjścia oraz budzącej we mnie wiele sprzecznych uczuć, poszukującej córki i zarazem odkupienia swoich win Robin.