Gatunek: science fiction
Pisarka przenosi czytelników do futurystycznego świata przyszłości, w którym ludzkość funkcjonuje w dwóch rzeczywistościach: realnym świecie downcountry upadającym na skutek zanieczyszczenia środowiska, klęsk żywiołowych i chorób oraz upcountry, zaawansowanym świecie wirtualnej rzeczywistości, gdzie realną władzę sprawuje korporacja NileCorp. Kreacja świata przedstawionego jest według mnie jednym z największych atutów tej powieści.
W rzeczywistości wykreowanej przez Chloe Gong mamy do czynienia z zaawansowaną technologią oraz interesującym, choć nie całkiem nowym w tym nurcie literatury, konceptem przeniesienia życia do świata wirtualnego. Autorka porusza także związane z tym problemy i napięcia społeczne, prowadzące do buntu. Oprócz konfliktów lokalnych, związanych z anarchistyczną walką z korporacją rządzącą wirtualnym światem StrangeLoom, pojawia się również motyw zimnej wojny oraz wyścigu technologicznego pomiędzy państwami Atahua i Medaluo. W ten fascynujący, choć pełen pęknięć świat Chloe Gong wprowadza dwie młode bohaterki, sieroty, które ze względu na swoje pochodzenie musiały stać się żołnierkami korporacji.
Eirale, stacjonująca w downcountry, zostaje zmuszona do udzielenia pomocy anarchiście, który wrobił ją w zabójstwo. Lia natomiast, kończąca akademię wojskową nastolatka, wraz ze swoim akademickim rywalem zostaje wysłana na tajną misję egzaminacyjną do Medaluo, by odkryć, co stało się z naukowcem, który niespodziewanie zniknął z radarów korporacji.
Czytelnik naprzemiennie towarzyszy obu dziewczynom, stopniowo odkrywając mroczne sekrety związane z realizowanymi przez nie zadaniami. Dwutorowa narracja pozwala spojrzeć na świat „Coldwire” z dwóch skrajnie różnych perspektyw: stopniowo wyniszczanego downcountry oraz sterylnego, pozornie doskonałego upcountry. Jednocześnie wpływa ona na sposób prowadzenia fabuły, która w moim odczuciu rozwija się raczej spokojnie. Chloe Gong stawia przede wszystkim na budowanie świata, politycznego tła oraz stopniowe odsłanianie zależności między bohaterami a systemem, w którym przyszło im funkcjonować.
Eirale i Lia są postaciami dobrze wpisującymi się w realia przedstawionego uniwersum. Ich decyzje wynikają z ograniczeń, jakie narzuca im świat, w którym przyszły na świat. Autorka poświęca sporo miejsca ich rozterkom i obserwacji otaczającej je rzeczywistości, co nadaje powieści bardziej refleksyjny charakter. Zabrakło mi jednak wyraźniejszego napięcia. Mimo że stawka wydarzeń jest wysoka, podczas lektury rzadko towarzyszyło mi poczucie zagrożenia czy narastającej presji, którego oczekiwałam – muszę zaznaczyć, że jest to kwestia moich indywidualnych odczuć, a inni, nastoletni czytelnicy mogą inaczej ocenić ten element powieści.
„Coldwire” to książka, która zainteresuje czytelników ceniących cyberpunkowy klimat, rozbudowane uniwersum, motywy społeczne i ukryte intrygi. Choć tempo narracji bywa nierówne, a emocje według mnie pozostają stonowane, powieść broni się pomysłem na świat i konsekwentnie prowadzoną wizją przyszłości. Dla mnie była to lektura przyjemna i intrygująca, choć pozostawiająca pewien niedosyt pod względem intensywności fabularnych wrażeń. Mimo to jestem bardzo ciekawa, jak dalej rozwinie się ta historia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz